Część tekstowa
Witam Was w pierwszej części naszego kursu, która będzie dotyczyć etapu preprodukcji, czyli inaczej mówiąc przygotowania do produkcji filmowej. Etap ten składa się z kilku kroków.
- Po pierwsze, musimy zainspirować się, znaleźć jakiś pomysł.
- Po drugie, musimy pomyśleć nad scenariuszem.
- Po trzecie, musimy zbudować ekipę, która nam ten film w ogóle stworzy.
- A po czwarte, pomyśleć nad finansowaniem i zaplanować całą produkcję.
Częstym błędem, który popełniają młodzi filmowcy jest to, że porywają się na film pełnometrażowy bądź średniometrażowy. Ja rekomenduję, żebyście na początek stworzyli sobie film krótkometrażowy. Dosłownie kilkuminutowy.
Taki scenariusz będzie składał się z kilku stron, ponieważ generalnie przyjęło się założenie, że jedna strona scenariusza powinna odpowiadać jednej minucie filmu. Załóżmy, że tworzymy sobie film kilkuminutowy.
Musimy go zatem z kimś stworzyć. Oczywiście może to być film, który stworzymy na własną rękę sami, bo nawet powstawały takie filmy. Nie wiem czy ktoś z Was widział film pt. Krzesło, który zwyciężył na jednym z festiwali niezależnych. Film polegał na tym, że na środku ekranu, na środku kadru umieszczone zostało krzesło, które po prostu sobie stało. Natomiast po 50 sekundach nastąpiło pierwsze cięcie w tym filmie i to krzesło po prostu leżało bokiem. I wyobraźcie sobie, że taki film zwyciężył. Dlaczego? Ponieważ pojawiało się mnóstwo pytań dotyczących tego, dlaczego to krzesło upadło? Kto mógł spowodować, że to krzesło leży i jak to do tego doszło? Także jak widzicie, nie potrzeba skomplikowanego sprzętu, tylko liczy się Wasza kreatywność, Wasz pomysł.
Przejdźmy do tematu, w którym film będziemy realizować ze swoimi znajomymi bądź przyjaciółmi. Żeby skompletować tę ekipę, no to najpierw do kogo się skierujemy? Do znajomych i do rodziny.
Jeżeli już nasi znajomi chcą nam pomóc w tej produkcji, to musimy przede wszystkim zorganizować jakiś sprzęt. Wystarczy nam spokojnie telefon komórkowy, czyli coś, co nosicie ze sobą na co dzień. Jeżeli już ten sprzęt mamy, musimy pomyśleć też nad etapem premiery. Dlaczego? Być może zadacie takie pytanie: dlaczego musimy zastanowić się już na etapie preprodukcji, jak będzie wyglądać nasza premiera? Wyobraźcie sobie sytuację, że macie taką informację, że Wasz film będzie puszczany na przykład w kinie dla 50 osób w wieku 60+. Czy to wpłynie na fabułę filmu, który będziecie chcieli stworzyć? Bardzo możliwe, że tak.
Jakie elementy mogą zainspirować, mogą zainteresować Waszych widzów w tym wieku? Przede wszystkim w Waszych filmach powinniście zawierać emocje, które będą wzbudzać jakieś zainteresowanie wśród Waszych widzów. Czyli przykładowo, jeżeli miałbym zrobić film dla widzów 60+, to zastanowiłbym się na przykład, czy w mojej miejscowości jest jakaś cukiernia, która przykładowo funkcjonuje 100 lat i istnieje taka szansa, że w tej cukierni właśnie babcia z dziadkiem się poznali.
Jeżeli tak, próbuję nagrać tam film, nawiązujący do takiej historii i gwarantuję Wam, że jeżeli ktoś z Waszych dziadków przeżył taką historię, to na 100% wzruszy się podczas takiego filmu. A Wam jako filmowcom zależy na tym, żeby właśnie wzbudzać te emocje wśród swoich widzów. Nie ma nic gorszego niż sytuacje, kiedy widzowie wychodzą z Waszego filmu zobojętnieni, nie dyskutują na temat tego filmu. Wasz film ma wzbudzać emocje, dyskusję, widzowie mają do niego wracać. I tym się kierujcie. Sprzęt absolutnie nie jest najważniejszy.
Wrócę tutaj jeszcze do jednej kwestii a propos dobierania ludzi do Waszego filmu. W przypadku produkcji niskobudżetowych filmów niezależnych, amatorskich jest tak, że zwracamy się do naszych znajomych, do naszej rodziny. Problem polega na tym, że jeżeli na początku jest fajna atmosfera i chcemy ten film tworzyć, to na dalszym etapie produkcji może pojawić się sytuacja, że niektórym coś wypadnie, inni będą mieli kłopot ze znalezieniem czasu. No i właśnie to spowoduje demotywację w grupie. Także musicie być świadomi tego, że jeżeli komuś nie płacicie za udział w filmie, no to trzeba go mocno motywować do tego, żeby ten film razem wspólnie stworzyć. Dlatego też właśnie powinniście zacząć od filmu krótkometrażowego po to, żeby zorganizować te zdjęcia w sposób płynny. Żeby kilka dni, 2-3 dni wystarczyło na to, żeby zgromadzić materiał niezbędny do tego, żebyście ten film mogli w ogóle stworzyć.
Jak w ogóle podejść do scenariusza?
Przede wszystkim musicie mieć pomysł. Żeby mieć pomysł, musicie się czymś zainspirować.
Inspiracji można znaleźć mnóstwo. Wystarczy wyjść na spacer, podczas którego może zdarzyć się sytuacja, która zainspiruje Was do tego, żeby stworzyć film. Przeczytajcie jakąś książkę i wtedy przejdziecie na etap tak zwanej adaptacji bądź ekranizacji fragmentu danej książki. Sytuacja, która Was w życiu spotkała może być też ciekawym elementem do stworzenia filmu. Przykładowo, kiedy byłem w liceum, mieliśmy taką sytuację, że akurat byłem w redakcji, która tworzyła stronę internetową szkolną. Dostaliśmy takie zadanie, żeby stworzyć reportaż dotyczący cheerleaderek, które miały przygotować się na konkurs. Niestety nie wpuszczono nas z aparatem na ten trening, więc kolega postanowił, że zrobimy zdjęcie zamkniętych drzwi, a dodatkowo w te drzwi wkomponował na programie graficznym postać ducha. Napisaliśmy na ten temat artykuł, który oczywiście był taką kaczką dziennikarską. Wyobraźcie sobie, że wszyscy uwierzyli, że te duchy w tej szkole istnieją, że tam są. Noa tej podstawie powstał film Revival.
To nasz pierwszy film pełnometrażowy, który trwał około 70 minut. Możecie go znaleźć na YouTubie. Właśnie ta historia opowiada o grupie dziennikarzy, która próbuje zrealizować jakiś materiał dla szkolnej strony internetowej, ale potem okazuje się, że te duchy mają związek z sektą, która działała na początku na miejscu, w którym stała szkoła.
No i dalej toczy się fabuła, że ci dziennikarze tam walczą z tą sektą, a w zasadzie padają jej ofiarą. Widzicie, zwykła sytuacja szkolna może poprowadzić do tego, że stworzy się fajny thriller. Także inspiracja jest bardzo ważna.
Jeżeli już będziecie mieli tę inspirację, powstanie jakiś pomysł, spróbujcie nabrać do niego dystansu. Nie wiem, czy Wy tak macie, ale ja na przykład często tak miałem, że wpadałem na milion fajnych pomysłów, według mnie fajnych, a potem po kilku dniach się okazywało, że jednak można było coś zrobić lepiej, że można to doprecyzować, zrobić ten film lepszy, że ten pomysł ma pewne wady. Dlatego też nabierzcie dystansu do tego pomysłu, przeanalizujcie go sobie, przetrawcie i dopiero wróćcie po to, żeby go jeszcze obrobić.
Jeżeli już ten pomysł macie przemyślany w miarę, no to czas zrobić konsultacje. Konsultacje, czyli rozmowy z rodziną, z najbliższymi, z osobami, na których zdaniu Wam zależy. Tylko tutaj nie wpadnijcie w jedną pułapkę.
Broń swojego zdania!
Techniczne strony scenariusza
Mamy już ten pomysł obrobiony, przemyślany, skonsultowany, tworzymy zarys. Zarys to jest coś takiego, jak plan wydarzeń w języku polskim. Chronologiczny zapis tego, co się dzieje w ogóle w filmie.
To jest jeszcze etap przed scenariuszem. I w tym zarysie wiemy mniej więcej, kto jest głównym bohaterem, gdzie jest miejsce akcji, jakie są okoliczności. Pojawia nam się taki początek, rozwinięcie i zakończenie.
Tworzymy scenariusz. Tak jak mówiłem wcześniej, jedna strona scenariusza powinna odpowiadać jednej minucie filmu. Poza tym, czcionka, której powinniśmy używać, pisząc scenariusz, to Courier, wielkość 12.
Jest mnóstwo programów, które pomagają w pisaniu scenariuszy, natomiast wystarczy Wam zwykły open office, jakiś word itd. Tym się absolutnie nie przejmujcie. Ważne jest, żeby Wasz scenariusz zawierał nagłówek, tekst poboczny i dialogi.
W nagłówku informujecie, gdzie i kiedy dzieje się akcja, czy jest to wnętrze czy plener. W tekście pobocznym w kilku zdaniach opisujecie, co się dzieje w danej scenie, jaka jest atmosfera. W dialogach mamy teksty, które opowiadają bohaterowie.
Ważne jest, żeby te dialogi były wycentrowane i pisane kursywą. Wtedy będzie to tworzone zgodnie ze sztuką. Ważne jest, żeby te dialogi były dopasowane do postaci, która je mówi, żeby w miarę konsekwentnie budować tą psychikę, tę postać, żeby ona była przekonująca dla Waszych widzów.
Storyboard, jako ułatwienie dla operatora kamery
Jak już będziecie mieli ten scenariusz, dobrze by było, żebyście stworzyli coś takiego jak storyboard, inaczej mówiąc scenopis. Jest to taki filmowy komiks, przeznaczony dla operatorów kamery. Taki operator kamery wie dzięki temu scenopisowi, jak stworzyć w ogóle kadr, jaka jest rekomendacja do tego, co ma być zawarte w tym kadrze.
Poza tym zawsze ma te dwie, trzy linijki dotyczące tego, co w ogóle jest w danej scenie, co się dzieje. Także taki scenopis, storyboard sobie zawsze próbujcie stworzyć. Może to być bardzo prosty szkic.
Nabierz dystansu do filmu
Kiedy mamy już scenariusz, wkładamy go do lodówki, co wcale nie oznacza, że musicie zawołać Waszą mamę i powiedzieć jej: zrób miejsce między serem a kiełbasą toruńską, bo chcę tam włożyć swój scenariusz. No nie. Chodzi o to, żebyśmy ten pomysł zamrozili, czyli odłożyli go na kilka chwil, w zależności od tego, kiedy zdołacie nabrać dystansu. Może to być kilka dni, tydzień i wracamy do tego pomysłu po to, żeby go przetrawić, wprowadzić do niego poprawki.
Wtedy jeszcze raz zbieramy recenzje od znajomych, konsultujemy, oczywiście nie zdradzając całego filmu, no bo szkoda byłoby spoilerować. Wdrażamy ostatnie poprawki i przechodzimy do etapu przygotowania do filmu. No i właśnie, w przygotowaniu do filmu pomoże nam casting.
Przygotuj casting
Jak taki casting przygotować? Przede wszystkim powinniście stworzyć komisję castingową, czyli parę osób z Waszej ekipy, najlepiej nie mniej niż dwie, a w sytuacji takiej idealnej byłoby to trzy, cztery osoby i taka komisja ma za zadanie wybrać najlepsze osoby, które będą nadawać się do odegrania postaci, które są zawarte w scenariuszu. Zanim oczywiście przejdziecie do ćwiczeń związanych z takim castingiem, to dobrze jest, żeby chętni do objęcia ról w Waszym filmie wypełnili pewien kwestionariusz. Jeżeli taka osoba wypełni kwestionariusz, przechodzi do etapu ćwiczeń.
Na etapie castingu musicie zapytać te osoby, jak się nazywają i tak dalej, czym się interesują, dlaczego tu w ogóle przyszły, dlaczego chcą zagrać w filmie. Jeżeli uzyskacie takie informacje, no to czas tak naprawdę zlecić im pierwsze ćwiczenie. Ćwiczeń może być wiele.
Przykładowe zadania aktorskie
Przykładowo, możecie ich poprosić o jakieś proste zadanie aktorskie, czyli wcielenie się w daną sytuację. Na przykład: jesteś dziennikarzem, jedziesz na jakąś na realizację materiału, ale po drodze zdarza się wypadek, wchodzisz na żywo, musisz opowiedzieć o tym wypadku. Albo jesteś księdzem, w Twojej parafii zaczyna się źle działać, ludzi coraz mniej chodzi do kościoła. Ważne jest, żebyś spróbował ich jakoś zachęcić do tego, żeby do tego kościoła chodziło ich więcej. Albo jesteś aktorem, właśnie odebrałeś Oscara, przekaż podziękowania swoim widzom. Ewentualnie jesteś sportowcem, przed chwilą rozegrałeś finał mistrzostw świata, no i zdobyłeś bramkę decydującą. Opowiedz o tym przed kamerą, pozdrów swoich kibiców i tak dalej. To są takie proste zadania. Jeżeli widzicie, czy ktoś sobie radzi przed tą kamerą czy nie, czy potrafi się zaprezentować dobrze, no to już wiecie mniej więcej, czy też nada się do Waszego filmu. Potem oczywiście konsultujecie swoją opinię razem z resztą komisji.
Oczywiście nie róbcie castingu w sytuacji, kiedy tworzycie pierwszy film, bo istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że nikt na ten casting nie przyjdzie z tego względu, że nie jesteście jeszcze znanymi filmowcami. Ale jeżeli już stworzyliście kilka filmów i spotkały się one z fajnym odzewem, to naprawdę warto taki casting stworzyć, ponieważ może się okazać, że spoza grona Waszych znajomych i rodziny będą osoby, które są zajawione pomysłem tak, jak Wy i fajnie zagrają, fajnie nadadzą się do tych ról, które chcecie dla nich stworzyć.
Finanse, czyli jak zdobyć pieniądze na film?
Przechodzimy do kolejnego etapu, czyli zorganizowania wsparcia materialnego w postaci finansów albo jakichś rekwizytów do filmu. Tutaj macie kilka wyjść. Po pierwsze możecie bazować na czymś takim jak lokalny product placement.
Wiem, że product placement, czyli inaczej lokowanie produktu, może kojarzycie Wam z telewizją śniadaniową albo jakimiś wielkimi produkcjami. Okazuje się jednak, że taki product placement możecie spokojnie stworzyć też we własnym zakresie. Przykład.
Lokowanie produktu w filmie niezależnym
Mieszkacie sobie w małej miejscowości, w której jest cukiernia. Wasz scenariusz zawiera taką scenę, gdzie dwóch bohaterów rozmawia sobie przy herbacie, przy kawie, przy ciastku. Jest to dialog, który ma jakieś tam znaczenie w filmie, w Waszym scenariuszu.
No i teraz po co macie płacić za to ciastko, za tę kawę, herbatę, skoro możecie zastosować właśnie regułę lokowania produktu. Idziecie do właściciela takiej cukierni i mówicie: dzień dobry, jesteśmy młodymi filmowcami, którzy chcieliby stworzyć swój film. Mamy w scenariuszu taką scenę, która dzieje się w kawiarni. Chcielibyśmy zapytać, czy jest taka możliwość, żebyśmy mogli taką scenę zrealizować u Pana w tej kawiarni. No i teraz pewnie padnie to sakramentalne pytanie, a co ja z tego będę miał? I nie ma nic prostszego, ponieważ wystarczy, że sobie odpowiecie na pytanie, co ja mogę zaoferować takiemu właścicielowi. Jeżeli to jest miejscowość, w której znajduje się kino i wyświetlicie ten film dla swoich znajomych, dla rodziny, no to prawdopodobnie zbierzecie około setkę gości, być może nawet więcej. Więc jest to fajna reklama dla osób, które przyjdą sobie do tego kina, ponieważ jest nienachalna. Widzowie będą mogli zobaczyć, że w tej cukierni panuje fajna atmosfera, że można tam swobodnie porozmawiać. Przede wszystkim wybrzmi informacja, że właściciel jest chętny do tego, żeby wspierać młodzież, która tutaj aktywnie chce spędzać czas. Więc to pierwsza rzecz. Druga rzecz, zawsze możecie na początku, a raczej w napisach końcowych najczęściej, zawrzeć logo takiej cukierni. No i trzecia rzecz, przecież możecie też nagrać część sceny na zewnątrz, żeby pokazać fasadę tego budynku, gdzie ta scena się dzieje. Więc to są argumenty, które tak naprawdę powinny przekonać takiego właściciela, no bo umówmy się, nie są to wysokie koszty, żeby zapewnić Wam kawę, herbatę, czy nawet do dubla jeszcze raz ten sam zestaw, a efekty mogą być wymierne. Także spróbujcie iść tą drogą i ten product placement w swoim filmie amatorskim, niezależnym zastosować.
Skąd wziąć rekwizyty do filmu?
Inna rzecz, to na przykład lokalne domy kultury albo szkoły. Kolejne koszty, które Wam odpadają, czyli przykładowo wydruk scenariuszy, rekwizyty. Często w lokalnych domach kultury są kluby teatralne, kółka teatralne, które posiadają masę rekwizytów, z których możecie skorzystać. Jest to obcięcie kolejnych kosztów, które czekałyby Was, gdybyście musieli we własnym zakresie kupować takie właśnie rekwizyty do Waszego filmu.
Festiwale filmów niezależnych i amatorskich
W dalszej perspektywie są zgłoszenia na festiwale. Mnóstwo tych festiwali niezależnych znajdziecie na stronie internetowej kinoamatorskie.pl w zakładce festiwale niezależne.
I jak się okaże, każdy z tych festiwali ma ciekawe nagrody pieniężne bądź też materialne w postaci sprzętu, który można potem wykorzystywać w produkcji swoich filmów. Także jeżeli będziecie już mieli swój film, koniecznie zajrzyjcie na stronę kinoamatorskie.pl i tam szukajcie festiwali, które są przeznaczone właśnie dla młodych filmowców.
Pozyskiwanie funduszy z projektów filmowych
Oczywiście możemy też spróbować zyskać finansowanie w ramach różnych projektów. Mogę Wam zarekomendować takie dwa projekty. Jeden z nich to seniorzy w akcji i jest to sytuacja, kiedy chcielibyście zrealizować film na przykład ze swoimi dziadkami. Jeżeli zaangażujecie do takiego filmu osoby w wieku powyżej 60+, to możecie zyskać wsparcie finansowe na produkcję takiego filmu nawet w zakresie od 6 do 12 tysięcy złotych. Pod warunkiem, że będą to warsztaty inspirujące, że ten film będzie powodował, że ci seniorzy będą mogli się czegoś nauczyć, no i że będzie współpraca międzypokoleniowa. Jest też taki projekt jak Centrum Inicjatyw Senioralnych. Natomiast niestety nie jest on skierowany do osób prywatnych, więc jeżeli chcielibyście się ubiegać o finansowanie z tego tytułu, to musielibyście poprosić Waszych rodziców po to, żeby założyli jakieś stowarzyszenie bądź fundację, która mogłaby się ubiegać o takie środki. Ewentualnie możecie po prostu poprosić o współpracę z taką fundacją, stowarzyszeniem, które może się ubiegać o te środki i zyskać sobie finansowanie w ten sposób.
Crowdfunding, jako metoda zdobywania pieniędzy na film
Istnieje też trzecia możliwość zyskania finansowania, tak zwany crowdfunding, czyli finansowanie społecznościowe. Jest to sytuacja, kiedy tworzycie jakiś projekt, wchodzicie na portal internetowy typu Patronite, bądź Polak Potrafi, tworzycie tam swoją stronkę dla danego projektu i próbujecie zachęcić czytelników, internautów, żeby wsparli Wasz projekt. Ważne jest w takich sytuacjach, żeby przede wszystkim dobrze umieć sprzedać ten projekt, czyli dobrze go opisać, najlepiej zrobić wcześniej jakiś teaser, trailer tego Waszego filmu, zrobić zdjęcia, fotosy i przede wszystkim dobrze zaplanować wymierne korzyści, które widzowie osiągną po wsparciu Waszego filmu. Może to być np. przy najmniejszych wpłatach, wpisanie ich do napisów końcowych, potem wysłanie jakiejś koszulki, kubka z logotypem Waszego filmu, jakiegoś gadżetu, który był wykorzystywany w tym filmie, potem jeżeli są wyższe stawki, to np. zaproszenie kogoś do udziału w tym filmie, żeby odegrał jakąś symboliczną rolę, albo właśnie umieszczenie logotypu, ewentualnie jakiejś większej reklamy. Wszystko to zależy od tego, jakiego budżetu oczekujecie.
Dużo projektów zebrało pieniądze na realizację za pomocą takich serwisów, natomiast musicie też brać pod uwagę to, że to nie jest tak, że 100% zebranych pieniędzy wyląduje u Was, ponieważ będziecie musieli zapłacić prowizję dla właścicieli takich serwisów crowdfundingowych, więc też miejcie to na uwadze. No i zanim przejdziecie do etapu produkcji, to zostaje jeszcze planowanie i jest to ostatni etap, o którym chciałbym powiedzieć w ramach tej lekcji. Planowanie, czyli stworzenie takiego harmonogramu, terminarza produkcji.
Jak stworzyć harmonogram produkcji filmowej?
Chodzi o to, żeby stworzyć coś na podobieństwo planu lekcji. Dzielicie sobie tydzień na konkretne dni, na godziny i tam ustalacie sobie realizację konkretnych scen. Jak to zorganizować? No proste.
Trzeba tak posegregować te sceny, żeby znaleźć jak najwięcej stycznych punktów, czyli jeżeli macie sceny, w których występuje dwójka aktorów, są podobne okoliczności, ale na przykład w filmie te sceny występują na początku, w środku i na końcu, a nie po sobie, to i tak możecie je zrealizować w ciągu jednego dnia, grupując je. Ponieważ macie tę samą dwójkę aktorów, prawdopodobnie potrzebna jest ta sama ekipa i ten sam sprzęt, być może różnią się tylko miejsca, więc automatycznie na przykład możecie sobie zaplanować, że w poniedziałek od dziewiątej do piętnastej realizujemy sceny tylko z tymi aktorami. Potem, przykładowo w środę, między piętnastą a osiemnastą realizujemy sceny, które dzieją się w jednym miejscu.
Możecie mieć tak, że macie zaplanowane w swoim filmie jedno miejsce, w którym grają różni aktorzy, czyli ustawiamy sobie sprzęt w tym jednym miejscu i tak, na godzinę piętnastą przyjeżdża jedna para aktorów, odgrywajmy swoją scenę przez dwie godziny, potem zbierają się do domu, przyjeżdża kolejna para aktorów, którzy też mają scenę w tym miejscu i realizujemy ją do końca. Czyli automatycznie dzięki takiemu planowaniu jesteście w stanie zrealizować bardzo płynnie wszystkie sceny, które macie zaplanowane do tego filmu i nie musicie tracić czasu. Nie ma też chaosu w Waszej produkcji. To będzie tyle w kwestii preprodukcji.
O produkcji powiemy sobie już w kolejnej lekcji, do której Was serdecznie zapraszam.
