Część tekstowa
Lekcja druga. W tej lekcji porozmawiamy sobie o tym, co filmowcy lubią najbardziej, czyli o produkcji filmowej, etapie realizacji zdjęć. Na początek zajmijmy się tym, jak w ogóle przygotować się do realizacji naszego filmu. Przede wszystkim powinniśmy zadbać o sprzęt. Sprawdzamy, czy nasze akumulatory są załadowane. Nie może być takiej sytuacji, że akumulatory mają poniżej 40%. No bo zaraz się okaże, że nie mamy możliwości zrealizować naszych zdjęć, ponieważ brakuje nam energii w akumulatorach. Po drugie karty. Karty powinny być puste, sformatowane do odpowiedniego systemu, który ma Wasza kamera. Też nie może być takiej sytuacji, że na przykład jedziecie na plan i wszystko już jest przygotowane, a zaraz się okazuje, że na kartach jest materiał, którego nie zgraliście wcześniej. Szukanie, jeżdżenie po sklepach, zakup nowej karty, nie wiadomo czy jej szybkość będzie odpowiednia. Lepiej zawsze się zabezpieczyć na te okoliczności. I trzecim takim podstawowym krokiem przygotowania się do realizacji filmowej jest przeczyszczenie obiektywu. Czyli przed każdym ujęciem sprawdzamy, czy ten obiektyw jest czysty. Jeżeli jest czysty to w porządku, bo nie może zdarzyć się na przykład taka sytuacja, że będzie Wam tam jakaś kropelka deszczu się pojawiać na tym obiektywie albo jakiś kurz, który potem będzie ciężko usunąć z postprodukcji. Jeszcze "pal sześć", jeżeli to będzie kadr statyczny, ale jeżeli to będzie sytuacja dynamiczna, kiedy będziecie ruszać kamerą, a ten okruch nie spadnie, to gwarantuję Wam, że praca na postprodukcji, żeby usunąć taki element jest bardzo, bardzo ciężka.
Kiedy macie przygotowane akumulatory, kiedy macie przygotowane karty i czysty obiektyw, musimy zadbać o to, żeby kadr też był czysty. Dlatego też powinniśmy zastosować się do następujących porad. Po pierwsze w kadrowaniu ważne jest nie tylko to, co jest na pierwszym planie, ale też to, co jest w tle. Nie może być takiej sytuacji, że filmujecie kogoś, a nagle z głowy wystają mu jakieś pręty, jakaś latarnia albo rogi. Ale to tylko pierwsza pułapka, która czeka na Was jako filmowców. Druga pułapka dotyczy realizacji typu wywiad, czy setka dziennikarska. Setka dziennikarska, czyli sytuacja, kiedy widzimy osobę, która udziela wywiadu i słyszymy tę osobę, która tego wywiadu udziela. Po pierwsze, kiedy realizujecie taki wywiad, powinniście skorzystać z linii pionowych i poziomych, które macie w swoim kadrze, w swoim telefonie. Jeżeli na przykład możecie sobie je włączyć, to skorzystajcie z zasady złotego podziału kadru. Mamy dwie linie pionowe i dwie linie poziome. One się łączą w czterech punktach. Po prostu ważne jest, żeby ten obiekt, który filmujemy, tę postać, żeby ją utrzymać w kadrze w tych dwóch punktach stycznych. Są to tak zwane mocne punkty kadru, czyli punkty, w które widzowie najbardziej się wpatrują. Jeżeli nie jest to materiał typowo informacyjny, to żeby takie osoby, które udzielają wywiadu, umieszczać właśnie w tych mocnych punktach kadru. Często popełnianym błędem podczas realizacji setek dziennikarskich jest to, że robicie kadry na styk. Nie można robić tak, że po prostu kadr kończy się na głowie i nie pozostawia żadnej przestrzeni pomiędzy głową a końcem kadru u góry. Trzeba dać odpowiednie "powietrze". Poza tym, jeżeli macie dostęp tylko do jednej kamery, lepiej robić ujęcie trochę szersze niż węższe. Z tego względu, że jeżeli macie szerokie ujęcie, to możecie je jeszcze ewentualnie scroppować, czyli zrobić węższe ujęcie w kadrze na montażu, a jeżeli macie węższe ujęcie zrealizowane, no to niestety to co było dookoła tego już nie pokażecie, bo nie możecie rozszerzyć kadru tak, żeby pokazać inne elementy tej sceny (chyba że użyjecie do tego AI). Grajcie lepiej szeroko.
Kolejnym popełnianym błędem przy realizacji wywiadów jest takie namiętne poprawianie kadru. Chodzi o to, że po prostu tak: ustaliście raz kadr i nagle się okazuje, że macie pomysł: "A to jednak bym może coś zmienił, może bym jeszcze coś poprawił" - i wtedy zaczynamy zoomować, zaczynamy przesuwać tę kamerę. Jest to niedopuszczalne w sytuacji, kiedy już nagrywamy ten wywiad. Jedyny moment, kiedy możecie jeszcze ten kadr poprawić w trakcie realizacji to jest ta sytuacja, kiedy na przykład dziennikarz zza kamery zadaje pytanie. Wtedy jest szansa, żeby jeszcze ten kadr skorygować, ale nie róbcie tego w trakcie wypowiedzi, chyba że wiecie, że na przykład będą na to nakładane jakieś przebitki. Pamiętajcie też, żeby uczulić Waszego rozmówcę, żeby mówił pełnymi zdaniami. Ponieważ jeżeli macie taką sytuację, że pytania dziennikarza nie wchodzą do materiału, no to nie ma nic gorszego niż rozmówca, który zaczyna swoje zdanie niepełnym zdaniem, czyli zaczyna mówić na przykład w takiej sytuacji, że zgadza się z opinią redaktora i tak dalej, i tak dalej. Nie. "Moim zdaniem..." i wtedy właściwie powinien kontynuować swoją wypowiedź. Inna sprawa jest taka, że jeżeli już ustawiacie kogoś do wywiadu, to pamiętajcie, że on będzie rozmawiał nie z poziomem kamery, tylko będzie rozmawiał z dziennikarzem. Także nie możecie doprowadzić do sytuacji takiej, że na przykład nasza osoba wypowiadająca się będzie siedzieć na stołku, a dziennikarz będzie na stojąco, ponieważ ta różnica wysokości będzie powodować, że osoba, która udziela Wam wywiadu będzie nienaturalnie patrzeć w górę i wtedy widz odczuje uzasadniony dyskomfort. Pamiętajcie, żeby zarówno dziennikarz, jak i osoba wypowiadająca się były na tej samej linii wzroku, czyli jeżeli osoba wypowiadająca się siedzi to dziennikarz też siedzi, jeżeli osoba wypowiadająca się stoi to dziennikarz też powinien stać.
Ważna jest też kwestia ustawiania ostrości. Pamiętajcie, żeby tę ostrość ustawiać na oczy, ponieważ jeżeli ustawicie ją na oczy to jest to najważniejszy element naszej twarzy, który po prostu przemawia do widza. Jeżeli macie ostrość na oczach jest OK i wtedy twarz też powinna być z reguły ostra (chyba że użyjecie niskiej wartości przysłony, typu 1.4), natomiast jeżeli będziecie ustawiać ostrość na przykład na nos, na czubek nosa, to już może być taka sytuacja, że przy tej głębi ostrości, przy niektórych obiektywach oczy mogą być już nieostre. Także pamiętajcie też o tym.
Tło też ma swoje znaczenie. Przykładowo, jeżeli nagrywacie wywiad z lekarzem, to jakie może być tło? Na przykład korytarz szpitalny. Jeżeli nagrywacie wywiad z dyrektorem muzeum jakiś eksponat, jakaś ekspozycja. Także to powinno też nawiązywać do tego, do postaci, która udziela wywiadu. Ważne jest również to, żeby zadbać o dźwięk podczas realizacji takiego wywiadu. Przede wszystkim, powinniście unikać pomieszczeń, w których jest jakiś szum. Najczęstszym problemem z realizacją takich wywiadów jest szum klimatyzacji, szum lodówki w sytuacjach, kiedy na przykład kręcimy wywiady w domu albo na przykład, kiedy jesteśmy na zewnątrz, szum ulicy i tak dalej. Co innego, jeżeli na przykład wypowiada się policjant, który opowiada o ruchu ulicznym. Wtedy ten szum może nawet nam pomóc. Natomiast też pamiętajcie o tym, że warto zainwestować w mikrofon dodatkowy. Jeżeli nie macie dostępu do mikrofonu zewnętrznego i kręcicie na przykład telefonem, to starajcie się być z tą osobą, która wypowiada się do kamery w odległości nie więcej niż metr. Wtedy jakość tego dźwięku powinna być zadowalająca. Natomiast jeżeli macie dostęp do takiego zewnętrznego mikroportu bądź mikrofonu kierunkowego, zawsze starajcie się go użyć, bo najpewniej wtedy będą te efekty dużo lepsze.
Co zrobić żeby mój film był "ładniejszy"?
Często na warsztatach otrzymuję takie pytanie od moich uczestników: Co zrobić, aby mój film był ładniejszy? Przede wszystkim tak. Są takie trzy porady, które możecie zastosować w swoich produkcjach. Po pierwsze róbcie próby. Jeżeli macie fabułę, a nie jest to reportaż, no to możecie sobie zaplanować pewne rzeczy. Wtedy, jeżeli na przykład mamy do nagrania scenę, gdzie ktoś wytwarza jakieś gliniane narzędzie, sprawdzamy sobie najpierw jak to wygląda, a czasem na sucho możemy poprosić taką osobę, żeby nam pokazała, jak robi to narzędzie, czyli pokazując, że tu na przykład formuje kształt tego narzędzia, nogą napędza tę maszynę itd. Więc my możemy zobaczyć, jak ten proces produkcji wygląda i potem w głowie zaplanować ujęcia, które pomogą nam zrealizować taki materiał. I wtedy mniej więcej wiem, że mogę na planie szerokim pokazać, gdzie w ogóle ta osoba pracuje, potem na planie bliskim pokazać twarz tej osoby, potem na jakimś detalu pokazać tę nogę, która napędza maszynę i znowu na detalu na przykład pokazać jego palce, które formują to gliniane narzędzie czy naczynie. Także tutaj po pierwsze próby. Podobnie jest w filmie fabularnym. Jeżeli ma być jakiś dialog albo jakaś sytuacja akcji, to najpierw sobie ją przećwiczcie, a potem dopiero przeanalizujcie pod kątem zdjęć.
Druga rzecz. Zrób sobie trzy sekundowy bufor zarówno przed właściwym ujęciem, jak i po właściwym ujęciu. Za to Wasz montażysta Was pokocha, a i Wy będziecie mieli łatwiej na montażu. Po co takie trzy sekundy się robi? Kiedy my realizujemy filmy na naszych warsztatach filmowych, zawsze po komendzie "akcja" robimy sobie trzy sekundy przerwy i dopiero ta właściwa akcja zaczyna się dziać. Jest to po to, żeby montażysta miał łatwiejszy moment do zrobienia cięcia. Nie ma nic gorszego niż sytuacja, kiedy ktoś krzyknie "akcja", na przykład reżyser i aktorzy już zaczynają grać. Bo często zdarza się tak, że nawet to słowo "akcja" ciężko wyciąć, ponieważ już się zazębia z tym, że aktorzy wykonali pewną akcję i dostosowali się do polecenia. Także pamiętajcie: "Akcja", chwila przerwy i dopiero zaczynamy grać. Tak samo po skończonym ujęciu, nie od razu jak aktorzy skończą swoją akcję, tylko dopiero po jakichś kilku sekundach cyk, koniec ujęcia i wtedy mamy ładny, gładki materiał. To też ma swoje zastosowanie przy robieniu panoramy, ale o tym powiemy sobie przy okazji planów filmowych. I trzecia rzecz. Oznaczaj dobre ujęcia. Jeżeli na przykład jesteście na planie filmowym i nagrywacie sobie swoją etiudę warsztatową. No i już 15 raz nagrywacie tę samą scenę, bo jest problem z aktorem, który nie może powiedzieć danej kwestii. Przy 14 czy tam 16 podejściu może się okazać, że na przykład to już było całkiem okej. I wtedy, żeby nie przeglądać całego tego materiału, wystarczy, że operator kamery przed kamerą zamacha ręką i wtedy, kiedy jesteście już na etapie montażu, możecie sobie przejechać przez cały pasek tego filmu i nagle widzicie, aha, widzę machnięcie, to znaczy, że w tym ujęciu miałem coś do wykorzystania. Najczęściej jest tak oczywiście, że to ostatnie ujęcie jest najlepsze, ale czasem się zdarza, że jakiś fragment ujęcia był fajny w poprzednim nagraniu, no i właśnie po to się oznacza tym gestem takie ujęcie, żeby po prostu je wykorzystać w dalszej fazie montażu.
Sprzęt w filmie niezależnym
Sprzęt nie jest najważniejszy, ale oczywiście warto go mieć. Podstawowym narzędziem, do którego mamy dostęp na co dzień jest telefon: możemy nim filmować, nagrywać dźwięk i tak dalej. Natomiast warto również zaopatrzyć się w kamerę. Przykładem może być kamera typu handycam, np. Sony AX2000E. Jej plusem jest to, że po pierwsze ma wbudowaną stabilizację, ma wbudowane filtry szarości, więc można je fajnie wykorzystywać podczas nagrywania w dzień. Ma dużą ergonomię. Wiele przycisków jest ustawionych na korpusie, więc możemy wykorzystywać te przyciski, nie wchodząc w menu. No i dodatkowo mamy zewnętrzne źródła dźwięku, więc możemy sobie dopiąć tutaj mikrofon bądź mikroport, co też daje duże ułatwienie. Ma też wizjer, który jest przydatny podczas kręcenia w dzień. Dzisiaj takie używki spokojnie można zyskać w granicach 2 tysięcy, 2 tysięcy 500 zł. Także jest to dobry sprzęt na początek, ale tak jak mówię, nie jest on niezbędny. Druga rzecz, która by Wam się przydała, to na pewno statyw. Ja używam statywów Manfrotto. Są to bardzo dobre statywy. Swój kupiłem w 2012 roku i naprawdę trzyma się tak, jak w momencie zakupu. Natomiast z tańszych zamienników można skorzystać z oferty Benro, albo Libec. Są to bardzo dobre firmy, które na początek spokojnie Wam wystarczą. Natomiast jeżeli nie chcecie korzystać ze statywu bądź macie bardzo ograniczone środki, spokojnie możecie sobie wykorzystać jakieś stałe elementy świata, który jest wokół Was. Czyli na przykład jakieś półki, jakieś stoliki. Wszystko to, co jest możliwe, żeby postawić na tym kamerę. Tyczka. Tyczka mikrofonowa kosztuje w granicach około od 600 zł. Natomiast spokojnie, jeżeli macie dostęp do podstawowego kija od miotły i taśmy, to do tego możecie sobie przypiąć mikrofon, jeżeli już posiadacie kierunkowy. Taki budżetowy kierunkowy mikrofon kosztuje około 100 zł i już często robi lepszą robotę niż ten wbudowany w kamerę. Ja korzystam z mikrofonów kierunkowych firmy Rode. Bardzo dobrą inwestycją w dalszej przyszłości, kiedy będziecie się zajmować filmem, jest inwestycja w osłonę przeciwwietrzną. Dobrze rozczesany dead cat powoduje, że jeżeli będą mocne podmuchy wiatru, to ten wiatr będzie się rozprzestrzeniał po tej właśnie płaszczyźnie i dzięki temu nie będzie go słychać. Kiedy będziemy mówić, nasz głos będzie słyszalny elegancko, natomiast wiatr nie przejdzie. Możecie zapytać, no dobra, ale co z nagrywaniem dialogów na zewnątrz, jeżeli ja takiego czegoś nie mam? Jeżeli czegoś takiego nie posiadacie, no to najlepiej wtedy albo nagrywać sytuację, kiedy tego wiatru jest mniej, albo nagrywać blisko, żeby ten dźwięk jak najlepiej się nagrał, aewentualnie robić tak zwane post-synchrony, co jest dosyć ciężkim rozwiązaniem, żeby to dobrze wyszło, ale jeżeli już się decydujecie, to polega to na tym, że po prostu nagrywamy scenę na zewnątrz, a potem gdzieś w studio albo wewnątrz pokoju nagrywamy te same dialogi z tymi samymi osobami, a potem na montażu te dźwięki, te kwestie dialogowe podkładamy, robimy taką synchronizację z ustami aktora. Natomiast z doświadczenia wiem, że często wychodzi to bardzo sztucznie. Kolejnym przydatnym urządzeniem może być slider - jazda kamerowa. Jeżeli takiego nie posiadacie, możecie zdecydować się na budżetowe rozwiązanie, czyli statyw fotograficzny w skarpetkach. Taki statyw fotograficzny spokojnie w okolicach 100 zł znajdziecie. Skarpetki to już będzie żaden koszt i przy odpowiedniej płaszczyźnie, np. na panelach albo jakimś linoleum, jeżeli delikatnie chwycicie taki statyw, to on będzie sobie płynnie przejeżdżał przez takie właśnie ujęcie, dając Wam takie wrażenie ruchu ze slidera. No i oświetlenie. Jeżeli nie macie sztucznego oświetlenia, to musicie korzystać albo z oświetlenia naturalnego, albo z jakiegoś źródła światła, które macie dostępne w domu, czyli jakiejś lampki, bądź czegokolwiek, co daje Wam to światło Natomiast jeżeli jesteście na zewnątrz, pamiętajcie, że możecie skorzystać z blendy, czyli takiej powierzchni, która odbije Wam światło. Jeżeli nie macie dostępu do blendy, spokojnie można do tego wykorzystać np. tył mapy ze szkoły albo nawet większą kartkę papieru. Wracając jeszcze do kamery, pamiętajcie o tym, że kamera handycam to nie jest jedyny rodzaj kamery, z których możecie korzystać. Są też aparaty fotograficzne, które mają funkcję nagrywania. Zresztą często ten obraz wygląda ciekawiej, jest bardziej plastyczny niż z kamery. Można też wykorzystywać takie kamery do ujęć specjalnych, np. gopro, czy osmo. Warto także korzystać z gimbali. Nie wiem, czy widzieliście kiedyś taki filmik, kiedy ktoś trzyma kurę. Jak trzymamy kurę, głowa zostaje w miejscu, a jej korpusem możemy ruszać, więc ta stabilizacja bardzo mi taką kurę przypomina. Jest to bardzo dobre w sytuacjach, kiedy na przykład nagrywamy jakieś sceny akcji, pościgu, ponieważ ten obraz jest bardzo płynny, można się z nią poruszać, biegać z nią i jest naprawdę ten obraz płynny i stabilny. Chyba że zależy nam na ruchu szarpanym, wtedy kamery do ręki i jazda!
Jaki rodzaj światła jest lepszy, naturalny czy sztuczny?
Często na swoich warsztatach zadaję takie pytanie: jakie światło dla filmowca jest lepsze? Naturalne czy sztuczne? Najczęściej pada odpowiedź: oczywiście, że naturalne. Kiedy pytam: dlaczego? Odpowiedź brzmi: bo w świetle naturalnym wyglądamy naturalniej, lepiej i tak dalej. No niestety nie jest to do końca prawda. Wyobraźcie sobie, że nagrywamy jakąś scenę od godziny 6 do godziny 12 w południe. Czy w ciągu tej realizacji światło się zmieni? Z pewnością tak. Zmieni się wysokość słońca, zmieni się barwa tego światła, mogą być chmury, więc w pewnych ujęciach może być za ciemno, w innych może być za jasno. Ciężko będzie mieć ten jednolity obraz. Dlatego też, ja zawsze rekomenduję używanie światła sztucznego. W świetle sztucznym jesteście w stanie zarówno zadbać o jednolitość tak barwy, jak i natężenia. Możecie nim sterować, macie nad nim władzę, macie władzę nad kątem padania tego światła. Także tutaj zawsze starajcie się korzystać ze światła sztucznego, jeżeli jest to tylko możliwe. Najlepiej teraz korzystać ze świateł LEDowych, ponieważ po pierwsze pobierają bardzo mało energii, po drugie duża część świateł LEDowych ma możliwość zasilania z akumulatora, więc możecie je wziąć w jakieś miejsca, gdzie nie ma dostępu do gniazdka. Po drugie te kable Wam nie przeszkadzają no i możecie nawet stosować je na zewnątrz. I jest jeszcze kolejny argument za światłami LEDowymi. One nie dają wysokiej temperatury, więc automatycznie na przykład jeżeli Wasz aktor, aktorka ma jakiś make-up, to nie spłynie ten make-up przez to, że będzie temperatura wydzielana przez światło. Pamiętajcie też o tym, że jeżeli będziecie kupować panele LEDowe, to zwróćcie uwagę na ich system chłodzenia. Może być problematyczne, jeżeli Wasze LEDy będą miały chłodzenie za pomocą wentylatora, bo wtedy będzie szum i nagrywanie dialogów może być utrudnione. Także starajcie się zwracać uwagę na to, żeby takie panele LEDowe kupować bez chłodzenia wentylatorem. Jeżeli zdecydujecie się na nagrywanie na zewnątrz, to unikajcie przede wszystkim godzin od południa, do godziny 15. Jest to zwłaszcza w lecie czas, kiedy słońce jest najostrzejsze, te cienie są bardzo ostre, obraz będzie wyglądać bardzo kiepsko. Będzie bardzo kontrastowy. Natomiast najlepsze momenty do filmowania na zewnątrz, jeżeli pogoda nam sprzyja, to moment wschodu i zachodu słońca. To są tak zwane magic hours. Trudno kogoś wyciągnąć na wywiad pewnie w okolicach czwartej nad ranem. Natomiast jeżeli już to słońce zachodzi, to myślę, że będzie prościej i wtedy to światło jest miękkie, dobrze wyglądamy w takim oświetleniu, więc wtedy starajmy się realizować jakieś wywiady, jeżeli chcemy je koniecznie filmować na zewnątrz.
Praca z ludźmi w filmie
To, co Was spotka na pewno w Waszej pracy jako filmowca, to praca z ludźmi. No bo przecież film realizujemy albo z ludźmi, albo między ludźmi, albo o ludziach najczęściej, więc po prostu zwróćcie sobie uwagę też na trzy takie rzeczy. Po pierwsze syndrom czerwonej lampki. Najczęściej w reportażach jest tak, że ludzie, jak zobaczą czerwoną lampkę świecącą się nad Waszą kamerą, to zaczynają się zachowywać naturalnie. Wiedzą, że są obserwowani, zaczynają się uśmiechać, reagować na tę kamerę, pilnować się. Jeżeli zależy Wam na naturalnych ujęciach, starajcie się po pierwsze wyłączyć w opcjach kamery swoją czerwoną lampkę. Po drugie też starajcie się filmować trochę z ukrycia. To jest ten drugi tip. Filmowanie z ukrycia wcale nie oznacza, że musicie się chować po krzakach. Polega to na tym, żeby się nie afiszować z tym nagrywaniem. Trzecia rzecz jest taka, że jeżeli pracujecie na przykład na planie filmowym ze swoimi aktorami przy Waszej etiudzie i macie już na wyposażeniu na przykład mikroporty, to sytuacja jest taka, że to urządzenie musi być schowane. Kiedy jesteśmy w studio telewizyjnym, no to mikrofonik może być widoczny. Natomiast kiedy jesteśmy na planie filmu fabularnego, no to już taki mikrofon, kable nie mogą być widoczne, dlatego muszą być ukryte pod garderobą. Pamiętajcie, że jest to jakby wkroczenie w intymną strefę drugiej osoby, dlatego też trzeba to zrobić z odpowiednią kulturą, o najczęściej te mikrofoniki są przyklejane do klatki piersiowej. Więc jeżeli w przypadku mężczyzny: ma owłosioną klatę, no to dźwiękowiec oprócz tego, że ma na przykład szczotkę do rozczesywania tego naszego deadcata, to ma ze sobą jeszcze maszynkę do golenia. Także tutaj praca dźwiękowca wymaga naprawdę wysokiej kultury osobistej, więc jest to bardzo istotna sytuacja, kiedy pracujemy z ludźmi.
Plany filmowe
Teraz przejdziemy sobie do planów filmowych. Jest to bardzo ważne żebyście potrafili rozróżniać te plany filmowe., ponieważ przyda Wam się to później podczas montażu, gdy tak naprawdę co drugi plan ze sobą się montuje. Będzie Wam łatwiej przygotować sobie odpowiednio materiał żeby ten film potem łatwo zmontować. Zaczynamy od planu totalnego. Plan totalny, to sytuacja, kiedy tak naprawdę nie wiemy, kto jest głównym bohaterem filmu. Najczęściej jest on używany do tego żeby pokazać jakieś miejsca akcji, często jest używany jako intro. To super sprawa żeby pokazać pejzaże, jakieś plenery. W planie ogólnym nadal nie widzimy, kto jest główną postacią, głównym bohaterem w filmie, ale bardziej możemy zlokalizować to miejsce akcji, bardziej się z nim zapoznać. W planie pełnym widzimy postać od stóp do głowy, ale też równocześnie widzimy, w jakim skrawku planu ogólnego ta postać się znajduje. To tło też tutaj ma znaczenie. Plan amerykański, od kolan w górę. Tutaj tło ma już mniejsze znaczenie. Bardzo często wykorzystuje się ten plan podczas dialogów. Jak on powstał? Anegdota jest taka, że ma to związek z westernami. Nie wiem, czy kojarzycie, ale w westernie bardzo ważna jest godzina 12, kiedy jest pojedynek rewolwerowców. Amerykanie stwierdzili, że zarówno na planie średnim, jaki ogólnym, te pojedynki nie robią większego wrażenia. Stąd plan od kolan w górę w sposób ciekawy prezentuje zarówno sylwetkę kowboja, jak i same rewolwery. Dzięki temu podobno powstał ten plan amerykański. Plan średni, tutaj tło w zasadzie nie ma żadnego znaczenia. Liczy się nasz aktor. Tutaj sytuacja jest taka, że możemy już powoli zaznajamiać się z emocjami, które temu aktorowi towarzyszą. Półzbliżenie, to jest prawie takie popiersie, tutaj też tło nie ma żadnego znaczenia. Zbliżenie, najtrudniejszy kadr dla aktora. W tym kadrze wyraża on swoje emocje za pomocą twarzy, oczu. Nie ma nawet dostępu do gestykulacji, więc aktor naprawdę musi się tutaj wysilić żeby przekazać widzowi te emocje. Detal, jest dobry do przekazania atmosfery tajemniczości. Możemy wtedy zacząć scenę od kilku detali, ponieważ widz dostaje wtedy małą ilość informacji, także to napięcie jest budowane - widz nie do końca wie, czego się spodziewać. Natomiast w reportażu robimy odwrotnie - od ogółu do szczegółu. Została nam jeszcze panorama, którą możemy sobie podzielić na pionową i poziomą. Pamiętajcie o tym, że jeżeli robicie poziomą panoramę, to wykorzystajcie odpowiednio ten materiał, bo możecie mieć aż trzy ujęcia dla montażysty. Ustalamy sobie punkt A (startowy), od którego będziemy sobie zaczynać naszą panoramę i punkt B, na którym będziemy kończyć panoramę. Odpalamy nagrywanie na punkcie A, utrzymujemy ten kadr ok. 7 sekund, następnie robimy właściwy ruch panoramujący i na punkcie B znowu zatrzymujemy kamerę na jakieś 7 sekund. Dzięki temu na montażu, montażysta może skorzystać z dwóch statycznych ujęć, lub z jednego ruchu kamerą. Starajcie się robić panoramę od lewej do prawej, tak jak czytamy, ponieważ wg specjalistów, odwrotna konfiguracja może powodować dyskomfort u naszego widza.
